Mateo zmierzył go długim, twardym spojrzeniem, po czym odwrócił się i odszedł.
Bryce patrzył na oddalające się plecy Matea, wiedząc, że jeśli pozwoli mu dzisiaj odejść, wszystko będzie skończone.
Widząc, jak Mateo wsiada do samochodu, rzucił się za nim, ale ochroniarze wystąpili naprzód, by go zablokować. Oczy Bryce’a były przekrwione.
– Jeśli ktokolwiek odważy się mnie jeszcze raz zatrzymać, zabi






