„Poza tym potrafię poradzić sobie z twoją rodziną. To chyba najważniejsza rzecz, czyż nie?”.
Słysząc to, Bryce w końcu spojrzał na niego porządnie. „Co masz na myśli?”.
„Bycie pod stałym nadzorem musi być niekomfortowe, prawda? Wyjście ze mną może dać ci chwilę wytchnienia, nie sądzisz?”.
Kevin był przekonujący, a propozycja była dla Bryce’a bezsprzecznie kusząca. Był człowiekiem przyzwyczajonym d






