Mateo spojrzał na willę i lekko zmarszczył brwi.
Choć nie wszedł do środka, pokój, który wskazał Bryce, wyraźnie wyglądał na mały i był słabo doświetlony.
„Nieważne”, pomyślał, „Bryce i tak już tu nie mieszka”.
Nagle, przypomniawszy sobie o czymś, Mateo powiedział:
— Jeśli lubisz Harbortown, możesz się tu zatrzymać, kiedy następnym razem przyjedziesz.
Wymienił nazwę pewnego miejsca. Corin, usłysza






