Draven i Stone wymienili spojrzenia. Draven odchrząknął i powiedział: „To nic wielkiego. Lepiej uświadomić to sobie wcześnie, żeby można było wszystko naprawić”.
„Co to, do diabła, ma znaczyć?” — warknął Mateo poirytowany. Co miał na myśli, mówiąc „naprawić”?
„Mój drogi” — mruknął Draven — „nie jesteś w tym odosobniony. Przemyśl to porządnie”. Potem, nie chcąc naciskać dalej, dodał tylko: „Ona nap






