Westchnął. – Jeszcze się nie zgodziła. Wciąż nad tym pracuję.
Stone w końcu udzielił szczerej odpowiedzi.
Mateo zaśmiał się z irytacją. – Nawet się nie zgodziła, a ty już nazywasz ją „żoną”. Nie masz wstydu?
– Czego tu się wstydzić? To tylko kwestia czasu. – Stone był pewny siebie.
Mateo nie miał ochoty się z nim sprzeczać. Rzucił kilka zdawkowych słów, rozłączył się, a potem wykręcił numer Draven






