– Nie panikuj. Pospieszmy się i sprawdźmy – powiedział natychmiast Bryce, jako że był z Mateo, gdy ten odebrał telefon.
Mateo wyrwał się z odrętwienia i obaj ruszyli pędem do rodzinnego domu Radeonów. Rina zeszła na dół z zaczerwienionymi oczami. – Idź pożegnać się z dziadkiem po raz ostatni. Niedługo zostanie zabrany.
– Jak to możliwe? Jak dziadek mógł... – Mateo cofnął się o krok, bojąc się nawe






