Nigdy wcześniej nie zaznał takiej matczynej miłości – czystej i bezwarunkowej.
Bryce zadomowił się w domu Radeonów. Przez pierwsze dwa dni był nieco wycofany, lecz po pewnym czasie zdał sobie sprawę, że – zgodnie z tym, co mówiła Rina – rzeczywiście może robić wszystko, na co ma ochotę. Na jego piętro zaglądali zazwyczaj tylko on sam i Mateo, a służba sprzątająca wchodziła tam tylko wtedy, gdy dom






