Elisa natychmiast cofnęła się ze strachu. Ale gdyby dalej się cofała, weszłaby prosto do sypialni. W tamtej chwili Elisa miała fatalny wyraz twarzy.
„Gareth Wickam!” Bała się, że Gareth nie myśli trzeźwo, więc natychmiast zawołała go pełnym imieniem i nazwiskiem, obawiając się, że znów zrobi coś nikczemnego.
Po rozwodzie przytulał ją i całował. Martwiła się, że ten człowiek…!
W następnej chwili ni






