W powietrzu nagle zapadła cisza.
Elisa spokojnie patrzyła na osobę przed sobą.
Will jednak nie spieszył się z uruchomieniem silnika. Zamiast tego wpatrywał się w piękną kobietę siedzącą obok.
Will westchnął. „Liz, nigdy nie chciałem cię do niczego zmuszać, ale mam wrażenie, że jeśli nie zrobię kroku naprzód, odsuniesz się jeszcze dalej”.
Spojrzenie Elisy lekko zadrgało. Natychmiast spojrzała na ni






