Kroki Elisy nie ustawały.
Starszy pan Wickam natychmiast spojrzał na Garetha. „Nocą nie jest bezpiecznie. Szybko odwieź ją do domu. W przeciwnym razie twoja babcia zacznie się martwić, jeśli się o tym dowie”.
Gareth zacisnął usta i nie mówiąc ani słowa, wyszedł na zewnątrz.
Starszy pan Darcey natychmiast parsknął chłodno. „Jesteś niezły, Wickam!”
Darren od razu się uśmiechnął. „Sam to powiedziałeś






