Te oczy przepełniała mrożąca krew w żyłach intensywność.
Jednak Elisa była w tej chwili całkowicie pochłonięta Edenem.
Mimo że poprzedniego dnia go upokorzyła, Eden wciąż pojawiał się u jej boku, zupełnie niezrażony.
Nie mogła przestać zastanawiać się nad jego motywami!
Lekceważenie ze strony Elisy natychmiast rzuciło cień na twarz Garetha, wywołując cichy niepokój u stojącego w pobliżu Thomasa.
—






