Głos, który dobiegł jego uszu, był niski, magnetyczny i przyjemny.
Być może dlatego, że druga osoba nie mówiła od dłuższego czasu, w jej głosie pobrzmiewała lekka chrypka.
Pielęgniarka na chwilę zamarła z wrażenia, po czym szybko odpowiedziała: „Niedługo, dopiero od wczorajszej nocy do teraz...”.
Zanim zdążyła dokończyć, odezwał się w niej instynkt zawodowy. Wybiegła, krzycząc do słuchawki: „Dokto






