Osobą, która wpadła do sali szpitalnej, był nie kto inny jak Hamza.
Przez okrągły tydzień jego wnuczka była zaginiona, a Carl pozostawał nieprzytomny.
Dopiero po ogromnych trudnościach jego wnuczka wreszcie wróciła. Kiedy dotarła do szpitala, nikogo nie wpuszczono na oddział ratunkowy. Wydała nawet polecenie, by umieszczono ich z Carlem w jednej sali, gdzie przespała cały dzień i noc.
Nawet bicie






