Kolejne dwa tygodnie upłynęły na pakowaniu rzeczy ze starego domu w związku z przeprowadzką do nowego. Cole był w pracy, więc dziewczyny wpadły, żeby pomóc mi się spakować.
– Jezu, myślałam, że to ja mam dużo gratów – sapie Aimee, stawiając pudło na podłodze, i krzywi się.
Uśmiecham się nieśmiało. – To głównie rzeczy Cole'a. Wszystkie moje zdołałam zmieścić w jakichś czterech pudłach. Reszta to je






