Perspektywa Avery
Droga do watahy Aldrica minęła w milczeniu; muszę przyznać Sebastianowi, że nie naciskał jeszcze na odpowiedź w sprawie oświadczyn. A ja nie chciałam mu jej dawać.
Kiedy dotarliśmy na miejsce, nie zdziwił mnie widok samochodu Gideona na podjeździe. Palce Sebastiana zacisnęły się nieco mocniej na kierownicy, gdy go zauważył.
— Zgaduję, że on też słyszał nowiny — wymruczał.
Posłała






