Zrobiłam krok do przodu, potem kolejny, obracając się powoli, by chłonąć to wszystko. Wszystko było dokładnie tam, gdzie to zostawiłam. Moździerz i tłuczek, których kiedyś używałam do ucierania ziół. Notesy ułożone starannie w rogu biurka. Małe ceramiczne doniczki ustawione wzdłuż parapetu, każda z inną rośliną.
— Zachowałeś to wszystko? — zapytałam, zerkając na Gideona.
Gideon, który stał przy dr






