POV Avery
Obracałam klucz w dłoni, czując pod palcami wyżłobienia w metalu. Łatwiej byłoby pracować tutaj, niż próbować przewieźć wszystkie te rośliny z powrotem do Evergreen. Niektóre z nich były delikatne, a stres związany z transportem mógłby je zabić. Poza tym tutejsze warunki były lepsze. Więcej przestrzeni, lepsze światło, sprzęt, do którego nie miałam dostępu nigdzie indziej.
To miało sens.






