POV Avery
Gideon gapił się na mnie, jakby zobaczył ducha, a Sebastian nie wyglądał ani trochę lepiej. Miał lekko uchylone usta i szeroko otwarte oczy.
– Co? – zapytałam, unosząc się na wodzie. – Wyglądacie, jakbyście nigdy nie widzieli kogoś, kto się kąpie.
– Myśleliśmy, że nie żyjesz – powiedział Gideon.
– Prawie tak było. Ale uciekłam. I przy okazji chyba znalazłam raj. – Podniosłam rękę, rozbry






