Perspektywa Avery
Chwyciłam kurtkę z fotela i ruszyłam za Gideonem na dół, a potem przez tylne wyjście. Nocne powietrze było chłodne, przyjemnie owiewało moją skórę. Wzięłam głęboki oddech, przymykając na chwilę oczy, gdy zapachy nocy wnikały do moich płuc.
— Pachnie pięknie, prawda? — Głos Gideona był niski. Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam, że on również miał swoje zamknięte. — To moja ulubiona






