Kwitnące róże zdobiły jej białą suknię.
To były prawdziwe kwiaty, a nie sztuczne ozdoby z gazy. Ludzie czuli nęcący aromat rozchodzący się po całej sali.
Kwiaty ułożono w niezwykle artystyczny wzór, który zaczynał się w talii i ciągnął aż do samego trenu.
W tej kwiecistej sukni wyglądała jak prawdziwa bogini.
Oczywiście nikt nie wiedział, że róże służyły w rzeczywistości do zakrycia plamy z wina n






