Sloane drżała pod jego dotykiem.
Próbowała spuścić głowę, by ukryć twarz, ale on jej na to nie pozwalał.
— Przez cały ten czas... —
Ryknął, a jego oczy zaszły krwią.
— ...Przez cały ten PIEPRZONY CZAS kłamałaś mi prosto w oczy! Po co wróciłaś, co? Czego ty, kurwa, chcesz!!! —
Jego żelazny uścisk zacisnął się na jej szyi. Nie mogła oddychać.
— Ja... ja... —
Wykrztusiła, walcząc o powietrze, — Ja te






