— Dzień dobry, panie Harrison. Nazywam się Tilda Gill. — Tilda wysunęła się przed szereg i przedstawiła się z gracją i pośpiechem.
Jej uśmiech był tak nienaganny, że nikt nie mógłby mu nic zarzucić.
— Co do pani Cress, to prawdopodobnie tylko przechodziła obok — dodała Tilda, udając, że wstawia się za Sharon.
Sharon zacisnęła usta i nie śpieszyła się z odpowiedzią.
Niedaleko stąd Edwin obserwował






