Zander
W głębi duszy plułem sobie w brodę. Jak mogliśmy być tak głupi? Byliśmy we właściwym miejscu w tamtej "opuszczonej" posiadłości! Gdybyśmy tylko poszukali dokładniej i znaleźli podziemny poziom, już dawno uratowalibyśmy Amity. Ryknąłem z frustracji. Powinniśmy zerwać tam podłogi, a nie chodzić na paluszkach.
Moi bracia i ja wybiegliśmy z domu stada, a Cyrus i detektyw Dane pobiegli za nami






