Zander
Moje serce biło nierówno. Nigdy w całym swoim życiu nie byłem tak zadowolony, uszczęśliwiony i wdzięczny. Amity, moje maleństwo, została w końcu odnaleziona cała i zdrowa. Obwąchałem ją, liżąc po twarzy, sprawdzając, czy nie czuć zapachu krwi na wypadek, gdyby była ranna. Poczułem jeszcze większą ulgę, gdy nie wyczułem na niej zapachu żadnych obrażeń. Widok stanu tych dwóch biednych dziewc






