Kellan
Tata Amity otworzył usta, jakby chciał krzyknąć, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Coś czarnego wysunęło się z jego ust. Gdy zaczęło się rozwijać, zdałem sobie sprawę, że to gęsty, czarny dym. Czarny dym przybrał w powietrzu formę lisa, po czym pomknął przez pokój, znikając i przechodząc prosto przez ścianę. Mama Amity wykasłała z siebie szare, dymne stworzenie, które również przybr






