Corbin
Czułem ogromną ulgę, że odzyskałem Boginię. Po krótkiej sprzeczce między braćmi a mną, to mi przypadło zanieść Amity z jeepa do domu. Postawiłem ją ostrożnie na progu. Ledwie mogłem się ruszyć, żeby nie wpaść na Zandera lub Kellana. Cała nasza trójka chciała znajdować się w promieniu zaledwie kilku cali od Amity przez cały czas. Nie mogliśmy na to nic poradzić. Wszyscy wciąż byliśmy straum






