Zander
„Okej. Kąpiel, a potem łóżko”, powiedział tata, przepraszam, miałem na myśli Kellana.
Dyskretnie się obwąchałem. Prawdopodobnie wszystkim nam przydałaby się kąpiel. Apodyktyczny Kellan uparł się, że wykąpiemy Amity w wannie sami. Każdy z nas miał wziąć szybki prysznic, a potem dołączyć do niej w łóżku.
I tak nie możemy sobie pozwolić na igraszki, wymamrotał Kellan, gdy pomagaliśmy Amity się






