Kellan
Prywatna klinika, do której zabraliśmy Amity, przywołała u mnie kilka okropnych wspomnień. Chociaż nie był to ten sam szpital, do którego tata zabrał ją z powrotem wtedy, gdy o mało nie utonęła z mojego i braci powodu, to wnętrze było podobne. Białe ściany, białe kafelki, lekarze w białych fartuchach i pielęgniarki w białych mundurkach. Nigdzie nie było żadnych wariantów odcieni. Nic, co by






