– Nie chcę, by ktokolwiek wiedział, kim Blyana miała dla mnie być. – Patrzy mi w oczy. – Tak będzie lepiej. Cassian i tak by tego nie zaakceptował, oszczędźmy sobie tej goryczy. Jestem pewien, że to ostatnia rzecz, jakiej teraz potrzebujesz.
– Jesteś pewien?
Kiwając głową, potakuje.
– Jak by to było? – pytam, pełna ciekawości, a zarazem bólu. – Była tylko dzieckiem, a ty...
– Mam nadzieję, że wies






