Kiedy Jenny zamierzała wyciągnąć telefon, by sprawdzić wiadomości, nagle przed jej oczami pojawiło się ozdobne pudełko. Podniosła wzrok i zobaczyła uśmiechającego się do niej Evana. — To dla ciebie. Zobacz, czy ci się podoba.
— Nie trzeba, Evan... — Jenny odmówiła, próbując przesunąć podarek z powrotem do niego.
Ale Evan był nieugięty. Wydął wargi i powiedział: — Nie odmówiłaś niczego, co kupił ci






