– Jest, już jest!
Billy dostrzegł znajomą sylwetkę i wykrzyknął z radości.
Wszyscy odwrócili głowy. Caitlin weszła na plac w towarzystwie Haydena, Jillian i pozostałych.
Tłum instynktownie się rozstąpił, odprowadzając wzrokiem dziedziczkę rodu Yuncey. Młoda, piękna, błyskotliwa i nieustraszona – uosabiała odwagę i jasność umysłu, którymi niewielu mogło się poszczycić.
To dzięki niej wydobyto na św






