— Kto tam jest?
James nie zdążył nawet dać sygnału Tylerowi, gdy dostrzegł go strażnik. Rozległ się ostry okrzyk i James rzucił się do ucieczki.
Huk!
Za jego plecami padł strzał. Nie mając drogi powrotnej tą samą drogą, James skoczył za osłonę z bronią w gotowości, gotów odpowiedzieć ogniem.
Na zewnątrz Tyler wciąż zwodził strażnika bramy, gdy z wnętrza posiadłości dobiegł stłumiony odgłos wystrza






