„Jaka to pilna sprawa? Najpierw mi powiedz. Jeśli uznam ją za stosowną, pozwolę wam przejechać”.
Wzrok Zory powędrował w stronę czarnego konwoju za nim. Zauważyła już postacie siedzące wewnątrz. Caitlin i Sebastian musieli tam być, tylko w przebraniu.
Xero łatwo domyślił się, o co chodzi — Zora celowo utrudniała im życie. Wszystko przez to, że publicznie odrzucił ją na królewskim bankiecie.
— Jedz






