– Ja… ja nie wiem… naprawdę, nie wiem… jestem tylko starym człowiekiem – wyjąkał Hector, a strach sprawiał, że jego głos drżał. Był zbyt stary, by stawiać jej opór, więc próbował grać rolę żałosnej ofiary.
– Skoro nie wiesz, to usiądźmy i porozmawiajmy o tym jak należy.
Caitlin cofnęła nożyce i zabrała stopę, sadowiąc się w fotelu obok niego. Z głośnym trzaskiem rzuciła nożyce na stół.
– Powiedz m






