– DOBRY WIECZÓR – zaczął Sorin, a w sali natychmiast zapadła cisza. Wszystkie oczy zwróciły się w jego stronę, a w powietrzu zawisło wyczuwalne zaciekawienie. Zdenerwowanie Aethry znów wzrosło, tym razem było ostrzejsze, jakby napięcie panujące w pomieszczeniu przeniknęło prosto do jej żył.
– Wiem, że wszyscy jesteście ciekawi i zszokowani, ale jak słyszeliście podczas ogłoszenia mojego przybycia,






