DŹWIĘK TŁUMU za bramami pałacu sprawił, że serce Aethry waliło tak mocno, iż niemal wyrywało się z piersi. Dopiero co skończyła się ubierać, ale nawet teraz, zaglądając przez ciężkie zasłony, nie mogła powstrzymać nagłego ataku zdenerwowania.
Za bramami zgromadziło się mnóstwo ludzi — niespokojne morze wilkołaków i zwykłych ludzi, wszyscy czekający na ceremonię, wszyscy spragnieni choćby spojrzeni






