AETHRA powoli otworzyła oczy. Głowa pulsowała jej bólem, wzrok był zamglony, a ciało zesztywniałe. Stopniowo otoczenie zaczęło nabierać ostrości, uświadamiając jej, że leży na plecach w czymś, co wyglądało na opuszczone pomieszczenie.
Jęknęła cicho, podnosząc się i opierając o drewnianą skrzynię, czując dezorientację po utracie przytomności.
— K-kto... — urwała, chwytając się za głowę, gdy ból się






