Cillian wkrótce opuścił gabinet, a Kiera w końcu wyszła z ukrycia.
„Było tak blisko, do diabła, prawie mnie złapał!” – westchnęła z ulgą.
Wciąż obserwując otoczenie, powoli wymknęła się z pokoju.
Kiera ostrożnie opuściła gabinet Cilliana, a jej serce wciąż biło szybko po tej ryzykownej sytuacji. Nie mogła pozwolić sobie na wykrycie w jego prywatnej przestrzeni, zwłaszcza gdy żądania jej ciotki wis






