Po długim i żmudnym dniu badania mrocznej organizacji, Cillian, Kiera i Brooks wrócili do rezydencji. Ciężar zawiłości, które odkryli, wciąż unosił się w powietrzu. Gdy weszli do wielkiego salonu, poczucie oczekiwania było wręcz namacalne.
Wuj Cilliana, który koordynował działania za kulisami, podszedł do nich z posępnym wyrazem twarzy. W jego oczach malowała się mieszanka smutku i determinacji, g






