Dzień był dla wszystkich męczący, dlatego William nie miał nic przeciwko temu, by zostać na oddziale w samotności, gdy reszta wracała do domów, aby zażyć wypoczynku.
„Mhm, rozumiem” – odrzekł Tristan. Rozstawiłem tu wielu ludzi, więc nie sądzę, żeby wystąpiły jakieś problemy.
Kiedy wyszedł na zewnątrz, zobaczył Sophie siedzącą samotnie na krześle na korytarzu. Nie wiem, o czym myśli, ale na widok






