Angeline wyszczerzyła zęby w uśmiechu, recytując swój wiersz miłosny ze wznoszącą i opadającą intonacją.
"Tyś jest księżycem na niebie, a ja rowem na ziemi. Oczekuję twej obecności, o, zaszczyc mnie swą obecnością".
…
Jay uniósł brwi i prychnął: "Przykro mi, ale mam mizofobię. Nie sądzę, abym kiedykolwiek odwiedził twój śmierdzący rów. Prawdopodobnie powinnaś poczekać na kogoś innego".
Angeline,






