Teraz, gdy jego podstęp został obnażony, Harry poczuł się zakłopotany i siedział w osłupieniu.
Rose, widząc jego zmieszanie, uśmiechnęła się, poklepując wierzch dłoni Mary. „Panie Lore, Mary ma rację. Powinien pan mówić, co ma pan na myśli, zamiast krążyć wokół tematu. Jestem już stara i nie mam siły na takie gierki. Czyż to nie byłoby marnowanie naszego czasu?”
Wyciekając z siebie uśmiech, Harry






