Słysząc jego słowa, Sonia spojrzała na niego i rzekła: „A dlaczego miałabym nie walczyć, skoro panoszysz się na moim terenie? Ochrona, zabrać ich!” Machnęła ręką z niecierpliwością.
Ochroniarze mruknęli potwierdzająco i zaczęli wyprowadzać Graysona oraz jego asystenta. Podczas gdy asystent poddał się i szedł cicho, Grayson stawiał opór, gdyż pierwszy raz spotkało go coś takiego. Dla niego była to






