Kiedy Harry usłyszał głos Graysona, porzucił całą swoją elegancję, ścisnął mocno telefon i ryknął:
— Nie nazywaj mnie ojcem! Nie mam tak durnego syna!
W tamtej chwili był w takim samym stanie jak Grayson, gdy ten zachowywał się nieracjonalnie w biurze Sonii. Jaki ojciec, taki syn — nie tylko wyglądali podobnie, ale i ich zachowania były identyczne.
Grayson, który spodziewał się spokojnego tonu Ha






