Mimo starań Sonii, Toby wciąż jej nie doganiał.
Nie mogła się powstrzymać i lekko odwróciła głowę, by zobaczyć, co porabia, ale to, co ujrzała, jeszcze bardziej ją zirytowało.
On się po prostu nie spieszył, spacerując sobie, jakby zwiedzał okolice. Ewidentnie nie starał się jej dogonić, idąc w takim tempie!
Gdyby chciał ją przeprosić, już dawno byłby przy niej. Nie szedłby tak spacerowym krokiem.






