Wtedy Toby zobaczył jej poważną twarz.
Wiedział już, że jeśli nie zrobi tego, co kazała, ona dotrzyma słowa, bo taka właśnie była Sonia w swojej istocie.
Mimo ich obecnej relacji, wciąż nie chciała go wykorzystywać.
„Boże. Co ja mam z tobą zrobić?” Pokręcił głową z rezygnacją, przysunął jej fotel biurowy i usiadł. „Teraz lepiej?”
Skinąwszy głową z satysfakcją, Sonia odparła: „Tak”.
Po tych słowach






