Wzdychając, Sonia wyjaśniła: „To nie oni. Rita akurat tam była i podsłuchała rozmowę, więc mi powiedziała”.
„A więc tak się dowiedziałaś”. Daphne zrozumiała sytuację.
Okazało się, że to Rita jej wygadała.
Cóż za zbieg okoliczności.
Wygląda na to, że nawet niebiosa nie chciały, bym ukrywała to przed panią prezes Reed. W przeciwnym razie dlaczego Rita pojawiłaby się w dziale kadr akurat w tamtym mom






