Sonia spojrzała na Grace i zapytała:
— Rozumiem, co ma pani na myśli, pani Lane, ale czy naprawdę nie ma pani do mnie żalu? Charles to pani syn, a ma złamane serce z powodu mojego odrzucenia. Czy naprawdę mnie o to pani nie obwinia?
— Już mi zadawałaś to pytanie i teraz odpowiem ci raz jeszcze — oczywiście, że nigdy cię nie obwiniałam. — Grace ujęła dłonie Sonii. — Mówiłam ci to już wcześniej: Cha






