— Tak, jesteśmy trochę głodni — Sonia dotknęła swojego brzucha, nie czując skrępowania wobec Grace. W końcu były sobie bardzo bliskie, więc nie było potrzeby zachowywania konwenansów.
Słysząc jej odpowiedź, Grace pośpiesznie rzekła: — W takim razie chodźmy tam czym prędzej.
Sonia skinęła głową z uśmiechem. — Dobrze. Panie i panie Lane, proszę przodem. My pójdziemy za państwem.
Curtis skierował się






