— Źle mnie zrozumiałaś, Soniu. Jestem przyjacielem twojej rodziny, więc jak mógłbym nie życzyć ci dobrze? — Asher był szczwanym lisem w każdym tego słowa znaczeniu, potrafił więc zachować kamienną twarz nawet wtedy, gdy Sonia obnażała jego mroczną stronę. — Nie mam nic złego na myśli, mówiąc te rzeczy. Uznałem po prostu, że skoro prezes Fuller i ty jesteście parą, powinnaś wyjawić mu nieco swojej






